<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="O stosowaniu zaimków dzierżawczych">
<author_1="D. T.">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="6">
<date="1954-06-16">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Niestety — nie wszyscy. Jakże często spotykamy w życiu ludzi operujących zbyt skąpym zasobem słów, jeżeli chodzi o stosowanie zaimków dzierżawczych: słowo „moje" znają aż nadto dobrze. Słowa „nasze" używają niezmiernie rzadko...
Jakaż jest rada? Nie ulega wątpliwości, że dozorca wszystkich i wszystkiego nie upilnuje. Z tych samych względów zmniejsza się znacznie skuteczność i celowość stosowania tak dotkliwych sankcji jak grzywna. Potrzebny jest zbiorowy wysiłek całego społeczeństwa, potrzebny jest nieprzejednany stosunek wobec zła, potrzebna jest natychmiastowa reakcja publiczności: ostre potępienie wszelkiego szkodnictwa, a w wypadkach jaskrawego wandalizmu — mur powszechnej pogardy.
I tu otwiera się szerokie pole dla akcji wychowawczej.
Zacznijmy od tych, których wychować najłatwiej — od młodego pokolenia. Wychowanie szkolne jest czynnikiem, który w stopniu niemniejszym niż wychowanie w rodzinie kształtuje charakter rosnącego człowieka. Czy jednak w szkole w dostatecznym stopniu zwraca się uwagę na wszczepienie w umysł dziecka poszanowania dla pracy ludzkiej, dla publicznego mienia? Co robią w tym kierunku organizacje harcerskie? A przecież w szkolnictwie radzieckim duży nacisk kładzie się na pracę dziecka w zespole, wychowującą poczucie kolektywnej więzi.
A dorośli? Czy dość szeroko popularyzuje się u nas zasadę figurującą w konstytucjach wszystkich krajów obozu demokracji; kardynalnym obowiązkiem obywatela jest strzec dobra publicznego jak źrenicy oka. Czy dość jasno tłumaczy się ludziom, że przypatrując się obojętnie szkodnictwu stają się współwinnymi trwonienia bogactw i sił ludzkich, że niweczą wysiłek narodu, opóźniają jego marsz do dobrobytu.
Temu celowi winny służyć wszelkie środki propagandy, między innymi propaganda wizualna — afisze i plakaty. Plakatów — w kinach i tramwajach, na słupach ogłoszeniowych oraz napisów na pudełkach zapałek widziałem bardzo wiele. Podziwiałem slogany niezwykle budujące, jak np. „Las — to drewno". Tego jednak hasła, które powinno krzyczeć z każdego niemal rogu ulicy, dotychczas nie zauważyłem.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>